Nie jesteś swoim umysłem

Czasami możesz postrzegać swoje życie jak olbrzymią telenowelę umysłu, gdzie pojawiają się i znikają różne postacie. Czasami wydaje Ci się, że jesteś jakby częścią tej wielkiej historii, gdzie problemy kłębią się a ty musisz je wszystkie analizować i rozkładać na czynniki pierwsze. Być może jesteś w stanie, dzięki pracy z techniką dialogu głosowego, zidentyfikować postać wewnętrznego „bohatera”, którego nazwiemy „Pan Psuja” – wewnętrznego erotomana. Niszczy on to co dobre i wprowadza zamieszanie w cykl życia. To ten „bohater” doprowadził Cię do wielu życiowych porażek, takich jak utrata pracy, związku, przyjaźni czy choćby poczucia własnej wartości. Bardzo często wynika to z przekonania, że historie które sprzedaje Ci twój umysł są prawdą. Mam dla Ciebie niesamowitą wiadomość: To absolutnie NIE jest PRAWDA. Nie jesteś swoim umysłem. Nie jesteś tym kim mówi Ci, że jesteś. Nie jesteś swoją historią. Dlaczego? Do tego dojdziemy.

Umysł jest jak biblioteka

Możesz zacząć od teraz postrzegać swój umysł jak olbrzymią bibliotekę. Wszystko co w życiu zobaczyłeś i czego doświadczyłem wywarło swój ślad w umyśle. Ale to nie tylko zbiór informacji. Magazynowane są też Twoje odczucia i emocje towarzyszące danej sytuacji lub rzeczy. Na przykład, załóżmy, że jako dziecko jadłeś z ojcem pizzę po wyjściu z wesołego miasteczka. Ponieważ była to Twoja pierwsza w życiu pizza i na dodatek była dość dobra, zapamiętałeś to wydarzenie jako euforyczne doznanie błogości i bliskości z ojcem połączone z uczuciem kulinarnego spełnienia. Właśnie dlatego każda kolejna pizza może nieść ze sobą chęć odnalezienia tych dawnych uczuć i emocji. Każda kolejna wizyta w pizzerii będzie porównana z tym pierwszym doświadczeniem. To, co już teraz mógłbyś zrobić by przejąć kontrolę nad umysłem, to przeżywanie znanych doświadczeń tak jakby to był pierwszy raz. Wyobraź sobie, że po raz pierwszy smakujesz danej potrawy lub wykonujesz daną czynność. Ale nie będzie to proste. Wiesz dlaczego? Twój umysł nie lubi zmian. Jest jak dziecko któremu chcesz zabrać cukierka.. a może nawet bardziej jak Boss Mafii któremu chcesz odebrać władzę. Przygotuj się na prawdziwą walkę! Pamiętaj – prawdziwa sedno uzależnienia nie tkwi w jego charakterze, lecz w fakcie bycia sterowanym przez uwarunkowany umysł.

 

Euforyczne wspomnienia

Większość z nas ma, podobnie jak w wypadku potraw, wspomnienia dotyczące życia seksualnego. Psychoterapeutka Alexandra Katehakis napisała na ten temat: „uzależnieni mogą doznawać euforii wynikającej z dawnych doświadczeń natury seksualnej, oznaczonych jako ‘wspomnienie błogostanu’. Mogą również fantazjować o przyszłych nadużyciach. Doświadczenia seksualne przybierają formę ucieczki od bliskości z partnerem i od własnych teraźniejszych uczuć” (Ktehakis 2010,33)

To bardzo ważne by postrzegać życie seksualne na poziomie teraźniejszości. Chodzi o porzucenie porównywania, np. masturbacji z tą którą praktykowało się używając pornografii lub innych podniet. Pułapką euforycznych wspomnień jest to, że często umysł skupia się wyłącznie na profitach danej sytuacji. Np. jeśli oglądało się materiały pornograficzne, umysł przywoła wspomnienia odprężenia i znieczulenia bólu a nie poczucia winy i wstydu, które nastąpiło później. Dlatego tak ważne jest skupianie się na tym co przeżywamy tu i teraz a nie na ułudzie wspomnień i fantazjach.

Euforyczne wspomnienia to funkcja umysłu. Dlatego tak ważne jest by pamiętać o zasadzie: Nie jestem moim umysłem. Nie jesteś też sumą wspomnień które masz. Możesz prowadzić bardziej bogate życie dzięki skupianiu się na obecnej chwili. Tak jak pisał Ekhart Tolle, umysł jest narzędziem. Powinien być przez nas używany. Jednak 90% społeczeństwa żyje w nieświadomości będąc tak naprawdę więźniami własnego umysłu. To tak jakby dobrowolna niewola. Nie wierzysz? Spróbuj więc obserwować rolę umysłu w swoim życiu a wtedy może nastąpić przełom również w temacie pracy nad uzależnieniem.

 

Powiedz NIE Wewnętrznemu Erotomanowi

We wcześniejszym rozdziale mówiliśmy o tym jak ważne jest podjęcie dialogu wewnętrznego z głosem nawołującym do kompulsywnych zachowań. Czy zastanawiałeś się z kim tak naprawdę rozmawiasz? To Twój umysł! Występuje w roli Bossa Mafii który nie chce oddać władzy nad Twoim życiem.

Jeśli wykonywałeś ćwiczenia o których pisałem wcześniej prawdopodobnie dostrzegłeś gdzie znajduje się miejsce na podjęcie decyzji i przeciwstawienie się wewnętrznemu głosowi erotomana. George Collins relacjonuje, iż niektórzy z jego klientów opisali takie przeciwstawienie się jako śmierć. Nie śmierć ich samych, lecz raczej historii w którą wierzyli, a która trzymała ich w uzależnieniu. Nawet jeśli jest to pewnego rodzaju śmierć, jest to jak umrzeć do ponownego narodzenia, jak wyjście Feniksa z popiołów. Możesz otworzyć nowy rozdział swojego życia. Nazwijmy go Przebudzeniem. Kiedy ono nastąpi będziesz mógł zmierzać w kierunku nawiązania zdrowego związku.

 

Twój Umysł nie jest Tobą

Każdy z nas został w młodości uwarunkowany. Pierwszymi nauczycielami życia byli nasi rodzice. Nie mieliśmy żadnego wpływu na jakość odebranego wychowania. Być może na poziomie domu rodzinnego uwierzyłeś, że „nie wystarczam”, „za mało się staram” lub że „poczucie winy to naturalny stan mojego umysłu”. Potem zostaliśmy posłani do szkół i między rówieśników. Z dalszymi latami nadeszło więcej i więcej uwarunkowania. W końcu: Bach! Uwierzyliśmy w historię o sobie samym. Uwierzyliśmy, że nasze uwarunkowania mówią coś o nas. W praktyce bardziej wierzymy, że JESTEŚMY historią, niż że ją mamy. Widać to za każdym razem gdy mówisz: „jestem erotomanem”, „jestem w depresji”, „jestem w dołku”, czy zwykłe „jestem smutny”. Wierzysz, że JESTEŚ zamiast stwierdzić, że doznajesz danego stanu umysłu czy rzeczy. Jeśli jesteś tym lub owym to faktycznie Twój stan jest nie do pozazdroszczenia. Ale to nie musi być prawda. Oczywiście masz wybór: możesz ciągle nadawać znaczenie wydarzeniom dziejącym się w twoim życiu i emocjom które im towarzyszą lub możesz zrelaksować się w tym prostym rozpoznaniu, iż nie jesteś więźniem swojego umysłu. Wybór w istocie sprowadza się do tego: będziesz szczęśliwy albo nie.

Być może czytając ten tekst myślisz sobie: „Ale nie mogę przecież być szczęśliwy bo to albo tamto..”. Albo: „łatwo Ci powiedzieć! twoje życie nie jest takie a takie..!” Pewnie że w Twoim życiu dzieją się różne straszne rzeczy. Ale to nie zmienia faktu, że nie ma nic co mogłoby wpłynąć na prawdziwego Ciebie, Twoją esencję, bo gdy tylko sprawdzisz to doświadczalnie – zrozumiesz, że naturalnym stanem wnętrza każdego człowieka jest spokój. Zostałeś jednak uwarunkowany, wychowany na więźnia swojego umysłu. Oczywiście poczujesz teraz ukłucie, sprzeciw. Pamiętaj – umysł nie lubi zmian. Staw mu czoła! Nie odpuszczaj! Oczywiście i tutaj – zawsze masz wybór. Jeśli jest nim cierpienie – proszę bardzo. Droga wolna. Jeśli jednak możesz coś zmienić niech zadzieje się to na płaszczyźnie wolności od swojego umysłu, który trzyma Cię przy dawnych zwyczajach takich jak kompulsywna masturbacja czy pornografia. Przyjęcie tej prostej prawdy może stać się prawdziwym Przełomem!

Jaka jest rola historii opowiadanej przez nasz umysł w powstawaniu uzależnienia? Otóż, kiedy czuliśmy się zawstydzeni, nie wystarczająco dobrzy, smutni, zestresowani itp. przyjęliśmy to jako naturalny stan rzeczy. Uciekanie w masturbację czy erotykę zdawało się mieć magiczną moc łagodzić wzburzone fale umysłu na jakiś czas. Oczywiście, to co najbardziej pamiętamy, to właśnie euforię tych doznać. Nie widzimy zniszczeń powstałych po drodze. Tak działa nasz „przyjaciel” – umysł. Seks stał się strategią radzenia sobie w życiu.

Jak wyglądał ten proces u Ciebie? Czy widzisz w jaki sposób sex stał się lekarstwem na problemy? Które wydarzenia lub osoby miały w tym udział? Cokolwiek odpowiesz masz WYBÓR! Możesz zacząć żyć tu i teraz, będąc obecnym w chwili i dostrzegać dokąd płynie nieustanny strumień myśli. Możesz w końcu wyciągnąć z niego głowę i napełnić swoje płuca wolnością!

 

Joey oddziela się od swojego umysłu

Oto przykład jak w praktyce mógłbyś zastosować wiedzę z tego rozdziału. Wcześniej mówiliśmy o technice dialogu głosowego. Nauczyłeś się stosować ją w odniesieniu do wewnętrznego erotomana, głosu kompulsji. Dlaczego nie miałbyś zastosować tej samej metody by „dogadać się” ze swoim umysłem? Przyjrzyj się dialogowi który przeprowadził Joey ze swoim Umysłem:

 

JoeyByłeś aktywny w ten weekend w wyjątkowo ciemnych obszarach..

Umysł: Tak, to moje zadanie. Musimy myśleć, szczególnie o seksie.

JMogę słyszeć różne głosy które mnie atakują..

U: Tak! Tak! Trzeba myśleć! Trzeba myśleć!

JNie musimy ciągle myśleć! Możemy przebywać w wewnętrznej ciszy.

U: Nie! Nie możemy przestać! Musimy myśleć o rzeczach, sprawach, planach. Nie można robić sobie przerw!

JMożna.. A przynajmniej można zatrzymać się na chwilkę.. To nie takie znowu trudne.

U: Jazda! Za dużo rzeczy do przemyślenia przed nami!

JMożemy zatrzymać się obserwując swoje myśli. Zastanawiam się też skąd włącza się u Ciebie tryb nienawiści do samego siebie.. Co tam się dzieje w środku?

U: Trzeba ciągle myśleć.. A łatwo jest myśleć o rzeczach które spartaczyłeś dziś, wczoraj czy 10 lat temu. Łatwo to przychodzi i właśnie tym możemy się zająć.

J: Zgadzam się. Takie wspomnienia pojawiają się łatwiej niż inne.. Możesz mi pomóc oznaczając je i przypominając bym po prostu je obserwował.

U: Może.. Muszę uciekać! Trzeba myśleć!

JPostaraj się myśleć o postrzeganiu, ok.?

U:ok.

 

Mówiąc  o “postrzeganiu” Joe’mu chodziło o obserwowanie swoich myśli, o to, by oglądać je i
doświadczać siebie jako kogoś odrębnego od umysłu. To właśnie umysł uwiecznia Twoją historię.

 

Ćwiczenie: Zauważ, że jesteś czymś więcej niż swoimi myślami

To ćwiczenie może trwać tylko chwilę, ale serdecznie zapraszam Cię byś praktykował je tak długo jak możesz. To bardzo ważne. Chodzi o to, aby być świadomym, że nie jesteś swoim umysłem.

Udaj się w spokojne, zaciszne miejsce przy słabym świetle. Pozbądź się rozpraszaczy. Usiądź na kilka minut. Zatrzymaj się. Zastopuj swój umysł. Wystarczy Ci świadomość, że istniejesz. Nawet jeśli udaje Ci się zatrzymać umysł tylko dwie sekundy, zrób to. Miej świadomość swojego istnienia, nie jako historia.
Niech historie przestaną mieć znaczenie. Po prostu bądź.

Zacznij od sekundy lub dwóch. Nie chcę przemienić Cię w medytującego mnicha.  Ale to kluczowe by rozpoznać ogromną różnicę między tym, kimjesteś a
Opowieścią o tobie. Kiedy zdajesz sobie sprawę, że nie jesteś swoją historią, rozpoczynasz proces jej unicestwiania. W końcu możesz mieć uzależnienie, które nie jest tobą. Możesz być w pracy, której nie cierpisz, le nie jesteś swoją pracą.

Zatrzymaj się i sprawdź, co mówi twoja podosobowość i spróbuj dowiedzieć się, co dzieje się w Twoim wnętrzu. Jeśli pojawiają się seksualne obrazy i wspomnienia, spróbuj nawiązać dialog wewnętrzny. Bądź bardziej obiektywny wobec siebie i zapytać danej osobowości, co się dzieje. Zadaj sobie pytanie: “Gdzie i kiedy to się zaczęło, i co mam zrobić, aby to zmienić? ”

Zachęcam Cię do praktykowana tego w ten sposób przez cały miesiąc każdego dnia. Kiedy przyjrzysz się świadomie swoim myślom i historiom zrozumiesz, że wcale nie wydają się one takie prawdziwe i poważne. Kiedy zrelaksujesz się w obserwacji swoich myśli dostrzeżesz, że zagrożenie często, było lub jest, wyimaginowane. Umysł zacznie się rozluźniać. Najpierw powoli, ale im więcej praktyki, tym częściej i dłużej będziesz w stanie wchodzić w fazę kontroli i spokoju. Myśli przestaną mieć tak wielki wpływ na Twoje życie.

Może wydaje Ci się, że nie masz żadnej historii która jest opowiadana w Twojej głowie? Jeśli tak – tkwisz w zaprzeczaniu. Każdy wyrobił sobie taką historię. Może chciałbyś mieć lepszą historię? Prawdą jest, że to ciągle byłaby tylko historyjka.. W istocie liczy się tylko to, co jest tu i teraz.

Autor: Shaleye